Blog > Komentarze do wpisu
Antwerpia nocą

Na początku lat 90-tych, pojechałem do Belgii po samochód – wpis Alfa Romeo.
Ponieważ mój pobyt się dość mocno się przedłużał, szwagier zapragnął zaserwować mi jakąś rozrywkę i pokazać Antwerpię nocą.

Bardzo zapaliłem się do tego pomysłu, bo po pierwsze w młodości naczytałem się mnóstwo na temat rozwiązłych uciech „zgniłego zachodu”, po drugie zawsze to jakaś rozrywka. Wreszcie nadszedł wieczór i pojechaliśmy.

Początkowo pooglądaliśmy sobie rynek, pięknie oświetloną katedrę, wypiliśmy piwo w knajpie przerobionej z jakiegoś kościoła – pełnej ambon i różnych figur świętych (ciekawy pomysł – ale jakoś nie wyobrażam sobie takiej knajpy u nas).

A na deser, poszliśmy pooglądać sobie panienki

W Antwerpii jest taka ulica gdzie panienki wystają sobie w oknach i czekają na klientów.

Białe, czarne, żółte, blondynki, rude, czarnowłose, małe, duże, po prostu wszelakiej maści panienki, seksownie poubierane, siedziały lub stały sobie w oknach, wyginając  się w  podniecających pozach.

Byłem oczarowany tym widokiem.

Szwagier był zaskoczony moim entuzjazmem, z jakim przemierzałem uliczkę tam i z powrotem, zachwycając się panienkami.

Ale, gdy 6 lub 7 raz chciałem zawrócić, doszedł do wniosku, że jest już zmęczony i zaproponował, abyśmy wstąpili na piwo do jakiejś knajpy.

Piwo? Czemu nie, tym bardziej, iż miałem nadzieję, że może w knajpie natkniemy się na jakiś strip-tease.

Weszliśmy do jakiegoś lokalu z którego dochodziły dźwięki muzyki.

Niestety strip-teasu nie było, ale było cos ciekawszego: była to mała zatłoczona spelunka z niewielką sceną, na której występował zespół.

 Trzech facetów grało bluesa, świetnie grali.

Bluesa lubię, ale nie jest to mój ulubiony rodzaj muzyki, tylko że inaczej brzmi ta muzyka w radiu, a inaczej w zadymionej knajpie na żywo. Na żywo brzmiała super, tym bardziej, że publiczność reagowała spontanicznie, zespół co jakiś czas przestawał grać, można było podejść pogadać z muzykiem, atmosfera była bardzo fajna.

Dodatkową atrakcją knajpy, był facet sprzedający różne nikomu nie potrzebne rzeczy, typu złote rolexy, jakieś kolczyki, koraliki i różne bardzo dziwne przedmioty niewiadomego pochodzenia i zastosowania. Facet co chwilę pojawiał się z tacką na której miał nowy towar, obchodził całą knajpę, a że przeważnie nic ni udało mu się sprzedać wychodził, by po chwili powrócić z czymś zupełnie innym.

Raz nawet udało mi się porozmawiać z muzykiem:

You are Paganini of guitar – zagaiłem przyjacielsko,

Who is fucking Paganini? – zainteresował się muzyk, ale zanim zdołałem mu odpowiedzieć wskoczył na scenę aby grać dalej.

Było pięknie.

Blues wciągnął nas zupełnie.

Po jakimś czasie, gdy wypite piwo zaczynało już mocno szumieć mi w głowie do knajpy weszła Murzynka. Bardzo zgrabna, wysoka, szczupła, seksownie ubrana, usiadła niedaleko nas, a po chwili podeszła i poprosiła o ogień.

Wow,  Murzynka prosi mnie o ogień! Wpadłem jej w oko!

Pomyślałem swoim lekko przymroczonym alkoholem umysłem.

Haha, patrz Belgu jak Polak  rwie laski!

Mruknąłem do siebie patrząc na szwagra – któremu najwyraźniej Murzynka się nie podobała.

Szwagier patrzył na Murzynkę krzywo i co jakiś czas kopał mnie pod stołem.

Pewno jest zazdrosny, pomyślałem sobie.

Flirt przyjemnie się rozkręcał, szwagier się wiercił, ja zapalałem się coraz bardziej.

W pewnej chwili Murzynka powiedziała, ze musi wyjść do toalety i poszła.

Szwagier mnie szturchnął i powiedział – czy ty wiesz kto to jest?

Nie wiedziałem.

To chodź coś ci pokażę.

Wstał i zaciągnął mnie do męskiej toalety, a tam moja Murzynka stała sobie nad pisuarem i spokojnie sikała  - TRANZWESTYTA.

Szwagier mnie uratował, będę mu dozgonnie wdzięczny.

 

wtorek, 21 grudnia 2004, ja_komuch
Komentarze
2004/12/21 20:21:14
a ja taką ulice w 1974 widziałem w Kopenhadze, a Kopenhaga wtedy światową stolicą porno była. I sie nie chwale. - Chociaż zdaje mi sie że już gdzieś obszernie o tym napomknąłem, tylko.
-
2004/12/21 20:33:29
W Antwerpii żądzi Royal !!!!
-
2004/12/21 21:44:06
:) oj komuszku komuszku :) swiatowe życie wiodleś :) :) (wiedziesz..?)
-
2004/12/21 23:12:10
Ale dlaczego zaraz uratował, ale dlaczego uratował? Transwestyta tez człowiek i miłości żądny jak kania dżdżu...;))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
-
2004/12/22 06:47:02
Jak ja miaBam 7 lat i byBam u mojej citki w Brukseli to kilkakrotnie mnie przewiozBa po takich uliczkach i miaBa ubaw ze mnie (nic nie kumajacej) jak sie przygladalam tym lalom siedzacym na krzeslach w witrynach
-
2004/12/22 10:10:55
Co do dzielnic z panienkami, to chyba jeszcze zabawniejszy jest Amsterdam, w samym środku, centrum dzielnicy "czerwonych świateŁ" stoi czynna katedra, gdzie odprawiane są caŁy czas nabożeństwa - Oude Kerk. A że uliczki są wąskie i placyk też nieduży, to w odlegŁości ok. 2 m od kościoŁa z każdej strony są już witryny z dziewczynami. No i zaraz po robocie mogą się pomodlić - i panie, i klienci:). Wyspowiadać niekoniecznie, bo to kościóŁ protestancki.
-
Gość: makowski, nat-bem.aster.pl
2004/12/22 11:14:11
my też kiedyś jednej Murzynce sugerowaliśmy, w Berlinie (kiedyś podzielonym), że powinna nam za darmo dać, bo my z Uciskanego Kraju.
ale nie miała serca -- a my kasy.
-
2004/12/22 11:21:58
Komuszku, ściskam Cię serdecznie, kochany, mam dziś zajęć od pioruna, więc póki co się żegnam:))))
-
2004/12/22 12:01:19
litości- ja nie mogę w pracy się tak zaśmiewać! ale, widok sikającej na stojąco "panienki" w dechę, nie?
-
2004/12/22 13:28:56
hahahahahahhah,dobre:))) ale dziś jak na ulicy czerwonych latarni w amsterdamie widzisz apnią z przyrodzeniem męskim, to się już nie dziwisz?:))))
-
2004/12/22 17:07:26
To jest tylko moje skromne zdanie, ale uwazam, ze czarne kobiety maja najwiecej seksapilu w sobie, nawet wtedy kiedy sa otyle to i tak, zadna biala kobieta nie potrafi tak poruszac biodrami, jak umie to Murzynka. Nie ukrywam, ze jestem pod ich wielkim wrazeniem- bez podtekstow prosze:)
-
2004/12/22 18:25:43
dobre!:)))
-
2004/12/22 18:57:12
jeju, kiedy ja nadrobie czytanie mojego najulubienszego blogowego blogowicza,
-
2004/12/23 22:43:35
jej dawno sie tak nie usmialem, masz supertalent.nie moge nic pisac caly czas sie smieje.Transwestyci to rodzaj przebierancow wiec tak czy siak nic by nie wyszlo. wspolczuje.Dlaczego mnie tak rzadko przydarzaja sie takie smieszne sytuacje a tak czesto smutne, punkt widzenia , chyba tak
-
Gość: tajnapolska, w3cache2.icm.edu.pl
2005/08/26 11:03:41
ciekawe kim jestes poza blogiem?
-
Gość: ann, aua184.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/09 20:49:30
bylam tam niedawno na tej ulicy czerwonych swiatel...:P
-
2007/12/15 00:14:35
E... tam. Ludzie myślą, że jak transwestyta, to tylko o jednym myśli :p Większość transów jest w 100% hetero :p
-
Gość: scorpio, d5152a935.access.telenet.be
2010/02/07 18:17:00
szkoda 30 euro i tyle
-
Gość: , d54c59785.access.telenet.be
2012/02/16 23:08:08
heh znam miejsce gdzie piles piwo na poczatku, to nie jest KOŚCIÓŁ PRZEROBIONY NA KNAJPE tylko po prostu knajpa z figurkami heh skad bierze sie takie tlumaczenie ? heh no ale tak rodzą się plotki gdzie w polsce bedzie sie mowic: my polacy wspaniali katolicy ! a o knajpy jesli chodzi to w antwerpi jak i w calej niderlandii sa swietne to ludzie sa normalni a nie jak w polsce mordownie z pajacami "figo-fago" kazdy wie o co chodzi....