Blog > Komentarze do wpisu
góralska muzyka

W latach 80 –tych i  90- tych. Moim ulubionym medium było radio.

Właściwie dalej jest, tylko teraz mam jeszcze internet i radio powoli z nim przegrywa.

A jak radio to „Rozgłośnia Harcerska” lub Program III (dotyczy to tamtego okresu)

Nie wiem kiedy odkryłem „Rozgłośnię harcerską”, wydaje mi się że słuchałem jej stale. Szczególnie „Bubloteka” była mi bardzo bliska. Był to lista przebojów kitów i badziewi muzycznych, poprzetykana złośliwymi komentarzami z listów radiosłuchaczy, królował na niej niepodzielnie Krzysztof Krawczyk  (ale był to zupełnie inny K.K. niż teraz), zespół Bolter i jakieś inne zespoliki popowo-dansowe tamtego okresu. Na szczęście, złośliwości było więcej niż muzyki, więc słuchało się tego bardzo miło.

Muzycznie, „Rozgłośnia Harcerska” była też zupełnie inna niż pozostałe rozgłośnie – było tam prezentowane bardzo dużo młodych rockowych zespołów, które w większości można było usłyszeć tylko tam lub w Jarocinie.

Nie wiem, czy ktokolwiek  dzisiaj pamięta takie zespoły jak „Izba Pamięci Prezesa”, „Betony Kaniony” czy „Genezyp Kapen”, a takich grup było mnóstwo.

„Rozgłośni” słuchałem namiętnie.

Pewnego dnia w 1992 roku, usłyszałem w „Rozgłośni” coś, co powaliło mnie na kolana.

Była to góralska muzyka.

Nigdy nie przepadałem za polskim  folkiem, powiem więcej, zdecydowanie nie lubię muzyki ludowej  - to chyba uraz z dzieciństwa. Wychowywała mnie Babcia i ona takiej muzyki słuchała na okrągło, a ja z nią. Typowej muzyki góralskiej tez nie lubię słuchać na trzeźwo, jest dla mnie zbyt sucha, kanciasta, chropowata.

Ale tamta muzyka była zupełnie inna, to było góralskie reggae Trebunie Tutki i Twinkle Brothers – coś wspaniałego. Szczególnie piosenka „Pod jaworem” – nawet nie przypuszczałem, że góralska muzyka może być taka ekspresyjna, a wystarczy dodać do niej tylko odrobinę basów i lekko zmienić rytm.

Muzyka przebrzmiała, ledwo zdążyłem zapisać wykonawcę i zacząłem poszukiwania – wiedziałem, że musze mieć tą płytę.

Internetu jeszcze nie było, okoliczne sklepy muzyczne tez nie miały tej muzyki – pozostawało mi czekać na łut szczęścia.

Czekałem ok. 2 lata.

W roku 1994 usłyszałem w „Programie III” znajomą muzykę. Prowadzący powiedział, że za parę dni w Sanoku odbędzie się festiwal folklorystyczni i tam wystąpią Trebunie Tutki.

To była okazja – wiedziałem że nie mogę jej zmarnować.

Wziąłem urlop z pracy i pojechałem na koncert do Sanoka (ok. 300 km), ale było warto bo zespół w międzyczasie wydał drugą płytę i udało mi się za jednym razem dwie płyty upolować.

A jeszcze dwa lata wcześniej, gdyby ktoś mi powiedział, że pojadę na koncert muzyki góralskiej 300 km w jedną stronę, to uznał bym go za wariata.

poniedziałek, 20 grudnia 2004, ja_komuch
Komentarze
2004/12/20 20:26:14
Iiiiiiiaaaa! Jak ja lubie góralska muzyke i Trebunie Tutki!:))))))
I w ogóle, w Zakopanem to chodzę do takiej karczmy, gdzie podają mnóstwo mięsa pieczonego, a na dobre trawienie przygrywają gorole:))))
-
2004/12/21 01:20:02
Kiedys sie mowilo nie lubie chamstwa i goralskiej muzyki. Bardzo niesprawiedliwie.Chamstwa nie lubie , goralska muzykwe taaak
-
2004/12/21 01:36:32
tyle kilometrów to ja jade najwyżej na pogrzeb. A i to bardzo niechętnie.
-
Gość: makowski, nat-bem.aster.pl
2004/12/21 09:39:11
z tym chamstwem i góralską -- to było ulubione powiedzenie polskich dżezmenów po '56.
i coś w nim było (choć ja też lubię synkopowanie Tatra Style);
komuna kochała pseudoludowość...
stąd w dobrym tonie było - nie cenić tego.
i tak, paradoksalnie, Czerwoni uzyskali to, o co im chodziło; oderwali nas od Korzeni.
dzięki Mazowszu i Śląskowi.
(z mięsem tylko bym odradzał; same sterydy i antybiotyki w nim -- a co robią tym zwięrzętom przed śmiercią -- lepiej nie wiedzieć.)
-
2004/12/21 10:08:51
Ja nadal nie lubię chamstwa i góralskiej mózyki ;-) Ja w ogóle żadnego folka nie trawie. Tak jest, nawet tego szkockiego.
-
2004/12/21 12:13:49
mnie to się ta muzyka przejadła odkąd kupony od jej atrakcyjności zaczęli odcinać ludzie typu Golec uorkiestra czy Brathanki, i zrobiło się jakoś tak...jak wtedy,kiedy słuchało sie zespołu Bolter:)
-
Gość: Bromba, dmx62.neoplus.adsl.tpnet.pl
2004/12/21 15:11:07
alez to był Mikrofony-Kaniony! a nie żadne betony. Skleroza nie boli - ale blog fajny :-)
-
2004/12/21 20:03:17
Ach, gory... A własciwie Ach, Bieszczady... A muzykę góralską uwielbiem. Ba, czuję, bo i temperamentem mi odpowiada:)
-
2004/12/22 21:58:03
Bromba: jestem pod wrażeniem, myslałem że już nikt ich nie pamięta,
-
2005/01/14 17:07:40
hehehe... a genezyp to legenda ;) zdaje sie, ze z krakowa byli. a tych trebuniach to ja rowniez bylem. ech, co za koncert... ;) juz dobrze nie pamietam ale zdaje sie, ze grala rowniez wtedy orkiestra na zdrowie :) a my wracajac z tej imprezy zgarnelismy z drzwi sklepu spozywczego wywieszke ZAMKNIETE... :)
-
Gość: , bxx253.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/02/26 10:14:03
z tą góralską muzyką to trzeba uważać....
Golce i Bratanki grają owszem muzykę stylizowaną na folklor ale to nie jest muzyka ludowa a na pewno nie góralska..
W muzyce góralskiej (strikte ludowej) występują instrumenty take jak skrzypce, dudy i basy(zwykle kontrabas albo basetla) i są to instrumenty akustyczne.. a jeśli ktos używa perkusji czy trąbek to na pewno nie jest to góralska muzyka... conajwyżej góralska piosenka zagrana piosenka zagrana przez jakiś niegóralski zespół.. ja tam do golców ani bratanków nic nie mam.. ale oni nie grają góralskiej muzyki..
-
Gość: , e181115235.adsl.alicedsl.de
2007/07/31 09:40:50
muzyka goralska jest super. radzilabym uwazac przy uwagach. bo my gorole to niekiedy umiemy dac w kosc. w sumie da sie przy takiej muzie tanczyc da sie spiewac nogi same rwa sie do tanca a z gardla powoli spuszczaja sie wodze...:)
-
Gość: Michał, 88.220.140.10*
2007/08/03 12:11:09
Warto wspomnieć też, że Twinkle Brothers to jeden z bardziej znanych zespołów jamajskich grających reggae.

PS: Pozdrowienia, człowiek z Sanoka :)
(w 1994 miałem zaledwie roczek :P)